czwartek, 11 grudnia 2003

A ja...

... wciąż (od czasu Olsztyńskich Spotkań Zamkowych) choruję na trio "Trzy dni później" i rwę sobie włosy z głowy bo panie nie wydały jeszcze płyty którą z marszu i za każde pieniądze byłbym skłonny nabyć. Snif...

środa, 10 grudnia 2003

Zanim

Zanim mi szlaki wyobraźni
zmienią na szyny tramwajowe
z chmur mi wyciągną senną głowę
bym asfalt widzieć mógł wyraźniej
Zanim mi w miejsce pięciolinii
wyznaczą linię krawężnika
a tam gdzie moja jest muzyka
zainstalują swoje hymny
Zanim się wiara w nieskończoność
o szlaban potknie i przewróci
a wiara co się lubi kłócić
zamieni w dyskusyjne grono
Nim jeszcze wszystko to się stanie
na klucz się zamknę w fortepianie
i choć to miejsce trochę ciasne
zasnę...

Grzegorz Turnau

piątek, 5 grudnia 2003

Miejmy nadzieję!

Miejmy nadzieję!... nie tę lichą, marną,
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejmy nadzieję!... nie tę chciwą złudzeń,
Ślepego szczęścia płochą zalotnicę,
Lecz tę, co w grobach czeka dnia przebudzeń
I przechowuje oręż i przyłbicę.

Miejmy odwagę!... nie tę jednodniową,
Co w rozpaczliwy - przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska.

Miejmy odwagę!... nie tę tchnącą szałem,
Która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.

Miejmy pogardę dla wrzekomej sławy
I dla bezprawia potęgi zwodniczej,
Lecz się nie strójmy w płaszcz męczeństwa krwawy
I nie brząkajmy w łańcuch niewolniczy.

Miejmy pogardę dla pychy zwycięskiej
I przyklaskiwać przemocy nie idźmy!
Ale nie wielbmy poniesionej klęski
I ze słabości swojej się nie szczyćmy.

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić...

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję,
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.


Adam Asnyk

poniedziałek, 1 grudnia 2003

Rocznica

Rok temu powstał takijeden, z początku miał to być mniej blog a bardziej skład róznych śmiesznych sytuacji jakich byłem świadkiem, z czasem jednak zacząłem tu odkładać raczej rzeczy mniej przyjemne- takie o których nie mówiłem na trzeźwo nikomu. Atmosfera zaczęła powoli pachnieć końcem "Matki Nocy" Vonneguta i tak zostało- nie ukrywam, że nie takie miałem plany względem tej strony. Inna sprawa, ze poznałem dzięki niej kilka wspaniałych osób, z dwiema udało mi się już spotkać i bardzo mile wspominam zarówno wyjazd do Olsztyna (od tamtej pory z większym zrozumieniem nucę kawałek "Olsztyn kocham" Czerwonego Tulipana) jak posiedzenie w Bajce przy Krakowskim Przedmiesciu.

Reasumując- nie wyszło tak jak wyjść miało ale to co mam podoba mi się bardzo i oby tak zostało.

Dziękuję Wam za Was!