poniedziałek, 16 grudnia 2002

Disclaimer

Teraz może coś bardziej o moim pomyśle na tego bloga. Ponieważ większość blogów "konkurencyjnych", jakie dane mi było dotychczas obejrzeć wypełniają narzekania na zły świat i ponurą egzystencję oraz oczywiście niespełnione miłosci, postanowiłem w miarę możliwości nie zadręczać gości tego typu rzeczami. Taki jeden gość, choć może nie do końca zadowolony z siebie i brudnej rzeczywistości, nie będzie Was tym męczył. Postaram się, lecz nic nie gwarantuję.

4 komentarze:

  1. No, przepraszam bardzo, ale u mnie nie jest smutno. Jest wesoło i głupotkowo, bo takie mam przygody. No.

    OdpowiedzUsuń
  2. haha.. wiesz...wydaje mi sie.. ze kazdy powinnien pisac to co czuje... jesli czujesz sie zle.. to pisz o tynm.. jesli jestes happy... to skacz z radosci... i skrobnij cos o tym...fakt jest tez taki... ze np. ja jak mam dola.. nie ebde mowic o motylkach...cudownym rozowym swiecie...
    pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm wesz moj blog tez nie jest smutny bo ja JESTEM OPTYMISTKA...STARAM SIE BYC NA NIM SOBA BO W KONCU PO TO JEST:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ludzie na blogach poruszają różne tematy... jedli piszą tylko dla drugich, padając na kolana i błagając o coraz więcej komentarzy i wpisów do księgi gości (charakteryzują się tym, iż zostawiają w księgach wpisy "super blog, super notki, super komentarze - wpadnij do mnie..." - na to mam uczulenie), inni po prostu wylewają w czeluść netu swoje żale (to pomaga) i nie obchodzi ich to, czy ktoś to czyta czy nie... jedni piszą o codzienności, inni fantazjują na przerózne tematy... moim zdaniem blogi to istna galeria osobliwości... jednak daleka jestem od ich krytyki. sama założyłam bloga tylko w celu praktycznego sprawdzenia własnych umiejętności HTMLa :) miałam go skasować, ale jakoś zbytnio do niego przywykłam... wydaje mi się że jest to lepsza forma odreagowania jakiegokolwiek stresu niż np wyjście na ulicę i skopanie pierwszej lepszej rzeczy/osoby. Zresztą łatwo można zauwazyć, że Polacy już mają taką wrodzoną skłonność do narzekania... dziwny jest ten świat :)

    OdpowiedzUsuń