czwartek, 30 października 2003

Solidarność

Oglądałem wczoraj program poświęcony Solidarności i ludziom z nią związanym; nie przeczę- wychowałem się na Murach Kaczmarskiego w domu w którym co niedzielę składano do druku KOSa- jeden z bardziej znanych tygodników drugiego obiegu. Wspominam o tym dlatego, że po programie krew aż we mnie buzowała- na ekranie widziałem twarze należące do ludzi którym naród powierzył misje kierowania krajem, a którym kiedyś to samo zadanie zleciła Moskwa, ileż trzeba mieć w sobie podłości i tupetu by po takiej plamie na życiorysie pchać się jeszcze do polityki, jak słabą trzeba mieć pamięć lub głowę by nie brać pod uwagę przeszłości takich ludzi jak Kwaśniewski (minister ds. młodzieży i sportu), Miller (były aparatczyk) czy Oleksy (wykładowca Marksizmu- Leninizmu i lokalna partyjna fisza)? Nie wierzę, że nie mieli pojęcia o tym co się działo w PRLu, nie mogę sobie wyobrazić, że nie widzieli nagrania na którym milicyjny samochód celowo rozjeżdża człowieka, że nie widzieli w jaki sposób służby porządkowe rozprawiają się z ludźmi którzy odważyli się mieć inne zdanie. To właśnie fakt, że teraz kiedy możemy się już cieszyć wywalczoną przez opozycję demokracją wybieramy ich na swoich reprezentantów, utwierdza mnie w przekonaniu, że mój naród to w 90% kretyni.

Przykro mi, ale taka jest nieciekawa prawda.

8 komentarzy:

  1. A ja bym tą statystykę troszkę podrasowała: 95% naszego narodu to kretyni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz zaraz wybory będą. Wygra opozycja, czyli my. Tyle że oni teraz właśnie spierdolą gospodarkę do końca, przejebią budżet i jak nasi tam wejdą, to nic z tym zrobić nie będą umieli, bo nic zrobić się nie da. I znowu potem wygraja oni. Plan idealny jest taki, żeby wybory najbliższe wygrało SLD i żeby sobie sami porządek zrobili z tym burdelem, który przygotowali dla nas. Niech się sami pogrążą. Zniszczyć ich można tylko na nich głosując. Ale jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić...
    Idę lepiej się przeprowadzać.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma my i oni
    każdy, kto się dorwie do żłoba zaczyna wycinać te hołubce.
    kiedyś myślałem, że nie. teraz już nie wierzę.
    wychowaleś się na Kaczmarskim. to pewnie i to, że polityka to w krysztale pomyje też znasz i wiesz kto i skąd.
    I to święta prawda jest.
    A ostatnio nie pomyje nawet tylko zwyczajne gówno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się napolityce średnio znam, ale powiem, ze troszkę tych wszystkich ludzi rozumiem. Jak za komuny mieli co jeśc, a teraz nie mają, to zagłlsują na każdego, kto obieca miskę zupy. bo demokracji trzeba sie nuczyć, a nam do tego jeszcze dlaeko. Ale my - młodzi, tak czy fuck jesteśmy nadziją tego kraju...

    Odnośnie Twojego komenta, nie jest ąż tak źle, takie zamyślenie tylko. Dzięki za buziaka!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja, szczerze mówiąc, nie pamiętam tamtych czasów, więc patrzę na to z perspektywy 6-7 lat. Poza tym z wyborami to jest u nas tak, że prawica wymienia się z lewicą co kadencję, a w środku partii raczej niewiele się zmienia... chyba tylko na gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak sobie myślę, że przecież Polacy nie za bardzo mają wybór w głosowaniu... AWS+UW się nie sprawdził to musieli wybrać inną partię.

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie... ktoś ich w końcu wybrał!

    OdpowiedzUsuń