nawet nie wiesz jaka to dla mnie ulga...zaczynałam się już o Ciebie martwić...
To bardzo dobra wiadomosc.
Chcialabym wiedziec w jaki sposob spedziles ten czas kiedy Cie nie bylo??(jesli mozna)-na leczeniu kacyka czy tez poszukiwaniu nowej pracy???Pisz,czekamy!!! ;)
żyj/pisz
Kiedy będziesz mógł?
(do poprzedniej notki):((((((((((((((((((
Obyś mógł jak najszybciej
"...gdyby nie ślad na szybie, nie uwierzyłbym w oddech..."
To fajnie, bo ja już chyba nie...zazdroszczę...
No! Drogi Panie! Może czas się pojawić, hę?
wróciłeś, a tu nadal cisza...
nawet nie wiesz jaka to dla mnie ulga...
OdpowiedzUsuńzaczynałam się już o Ciebie martwić...
To bardzo dobra wiadomosc.
OdpowiedzUsuńChcialabym wiedziec w jaki sposob spedziles ten czas kiedy Cie nie bylo??(jesli mozna)-na leczeniu kacyka czy tez poszukiwaniu nowej pracy???Pisz,czekamy!!! ;)
OdpowiedzUsuńżyj/pisz
OdpowiedzUsuńKiedy będziesz mógł?
OdpowiedzUsuń(do poprzedniej notki)
OdpowiedzUsuń:((((((((((((((((((
Obyś mógł jak najszybciej
OdpowiedzUsuń"...gdyby nie ślad na szybie, nie uwierzyłbym w oddech..."
OdpowiedzUsuńTo fajnie, bo ja już chyba nie...zazdroszczę...
OdpowiedzUsuńNo! Drogi Panie! Może czas się pojawić, hę?
OdpowiedzUsuńwróciłeś, a tu nadal cisza...
OdpowiedzUsuń