Od kiedy władowałem na bloga to ostrzeżenie przed durnymi wpisami do księgi gości, nikt jakoś nie odważył się (no, może z wyjątkiem Semi) dokładać tam swoich "Elo!". I bardzo dobrze, choć jeśli trafi się okazja do zemsty- skożystam z niej z wielką przyjemnością.
Elo
OdpowiedzUsuńjejku, jak ja takich wpisów nie cierpie... ble.. ;)
OdpowiedzUsuńJa bym cos napisala, ale sie boje, ze nie utrafie w gusta, dlatego siedzie cicho ;)
OdpowiedzUsuńWal śmiało!
OdpowiedzUsuń