piątek, 9 maja 2003

Blog a prywatność

W ramach rozważań na temat intymności na blogu- traktuję go jak list wypełniny szczerym zapisem jakichś sytuacji wyjętych z naszego życia i wysłany pod losowy adres. Tyle :D

5 komentarzy:

  1. Jakoś mnie to nie pociesza...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie śpię przez Ciebie...tu jest niesamowicie...jestem pełna podziwu, powiedziałam dziś coś, co Ty pewnie napisałbyś tu....i pomogliby Ci...a ja juz nic nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja, losowy adresat ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ps: A rączki tutaj!!! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. zalinkuje Cie kolego... bo po przeczytaniu Twoich notek widze, ze... mądrze piszesz...

    OdpowiedzUsuń