niedziela, 28 września 2003

Miejsce na sercu...

Miejsca na sercu masz sam wiesz
jak końskie zady sprane batem
i w ustach chorą międlisz pieśń
nieuleczalnie – jak opłatek

Kłębi się myśli gęsty puch
wiatr je unosi z babim latem
sił ci nie starcz żeby słów
najprostszych biała wytknąć szmatę

Z życiem się bijesz toniesz w snach
twój wiersz po fajki dawno skoczył
strachu nie czujesz przecież strach
ma wielkie piękne twoje oczy

Złudą tuczony zdarzeń bieg
ostatni skowyt miłości
przysypał pierworodny śnieg
rozgrzany słońcem do białości

Miejsca na sercu masz sam wiesz...

Mirosław Czyżykiewicz (na którego październikowy koncert udało mi się zdobyć wejściówkę)

2 komentarze:

  1. jakoś za Mirkiem nie przepadam, choć cenię i szacunek mam.
    też na się kiedyś drogi skrzyżowały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nobadylivesforever30 września 2003 01:55

    "Z życiem się bijesz toniesz w snach"
    przecież i tak to wszystko Matrix;]
    a tak na serio...piękne słowa, umiem docenić ich wartość,szczególnie teraz:(

    pozdrawiam i życzę powodzenia w tej najtrudniejszej grze zwanej Życiem...

    OdpowiedzUsuń