Kocham ten kraj ale w zasadzie nie wiem za co- dwa miesiące szukania pracy nie przyniosły nic poza propozycjami udziału w jakichś piramidowych sprzedażach przeróżnych broszurek. Jestem już duzym chłopcem i chciałbym zarabiać na siebie sam ale bez znajomości mogę zająć się jedynie chałupniczą produkcją długopisów.
Ehhh... byle do wiosny.
Zawsze mozesz jeszcze chalupniczo przepisywac teksty, czy to na maszynie, czy tez odrecznie.
OdpowiedzUsuńJednak nie ma jak chalupnicze wyszywanie, haftowanie, robienie na drutach ;)
Nie lam sie. Ja szukalam pracy przez 8 miesiecy. A jak juz ja znalazlam, to tak w niej utwilam.
Glowa do gory i skacz jak kangury. Pozdraaaaawiaaaaam.
Nie szukam pracy, ale moi rodzice muszą się użerać z NFZ, bo ja się nie dostanę...ech...ściskam mocno i pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńjasne że jesteś dużym chłopcem...
OdpowiedzUsuńjesteś mężczyzną, nawet powiem.
też kocham ten kraj, za Beskid... i za wydmy...
i za bociany... za... lasy mieszane... i za czarne kormorany, i za jeże pod ochroną... tylko polityka tu mocno utyka;)
tu są ludzie
OdpowiedzUsuńci ludzie
ot co.
Hmmm nie takie to głupie. Może by były lepsze niż inne:)
OdpowiedzUsuńMiłość bywa ślepa...
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się. Czasem to wszystko i tak niewiele jest warte.
OdpowiedzUsuń