Z racji braku pomysłow muszę się do Was zwrócić z prośbą o podszepnięcie mi jakiejś ciekawej lekturki- w domu nie mam już nic ciekawszego od książki kucharskiej, czego bym nie przerobił, a znajomi "z rzeczywistości" nie polecali mi ostatnio żadnych nowości.
Liczę na Was!
Polecam "Upioną opowieść" Petera Strauba.
OdpowiedzUsuńi widzisz dokad mnie te spacerki zaprowadzily :) park saski jest piekny o chyba kazdej porze roku :) mam niestety mozliwosc widywania tylko podczas lata i zimy :( ale nic straconego, ja ze soba zabieram w podroz wierszyki Zbigniewa Herberta i ukochana "Godzinę Pąsowej Róży" no ale to chyba dla bab dobre ;)
OdpowiedzUsuńa moze cos z serii kryminalow medycznych, cholernie przejmujace :)
Wszelaka tworczosc Stephen'a Kinga ("Zielona mila", "Zielona mila" i jeszcze raz "Zielona mila").
OdpowiedzUsuń2) "Ptasiek" Whartona
3) bardzo na czasie: "Mezczyzna i chlopiec" oraz druga czesc tegoz utworu "Mezczyzna i zona".
4) Bajki Ewy Szelburg-Zarembiny
5) Wladca pierscieni?
eeeee
6) ale przede wszystkim "ŚWIAT WEGŁUG GARPA".
:)
i jeszcze poszukam na polce co ciekawszych tytułów ;)
Opowiadania Cortazara..."Mag"i "Kochanica Francuza"J.Fowlesa...hmm...aktualnie czytam Gracqa...jeszcze nie wiem, czy polecać:-)
OdpowiedzUsuńja czytuje biografie Bjork ale nie wiem czy cie to zainteresuje...
OdpowiedzUsuńmnie sie w kazdym razie podoba...ta osoba roztacza wokolo siebie aure ;)
http://www.buddyzm.home.pl/buddyzm/karmakagyu/ ---> odpowiedź na Twoje pytanie ;)
OdpowiedzUsuńA lektura?
F. Nietzsche...
Coś czuję, że ten bardzo krótki wpis ma w sobie za dużo treści, którym jesteś przeciwny...
;)
No i oczywiście radosna twórczość Pawła Huele - pod warunkiem, że chcesz się czegoś dowiedzieć o moim mieście, a nawet o mojej dzielnicy (co naprawde jest czymś niesamowitym).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę udanej lektury.
Tolkien (jak jeszcze nie czytałeś) oczywiście :) Jeszcze może być Sapkowski, Pratchett... albo Książkę Mojego Życia -> "Mistrza i Małgorzatę"? Ale to pewnie masz za sobą... sprecyzuj pytanie ;)
OdpowiedzUsuńmoże coś z klasyki? "nędznicy" w. hugo? pamiętam, że dwa pięcisetstronicowe tomy przeczytałam w łikend.
OdpowiedzUsuńZe wzgledu na komizm zycia,ktorego Ci brakuje ;) -proponuje ksiazke dla kobitek(tylko i wylacznie!!!)np."Byc kobieta i przetrwac"polecam....
OdpowiedzUsuń