niedziela, 1 lutego 2004

Prośba

Z racji braku pomysłow muszę się do Was zwrócić z prośbą o podszepnięcie mi jakiejś ciekawej lekturki- w domu nie mam już nic ciekawszego od książki kucharskiej, czego bym nie przerobił, a znajomi "z rzeczywistości" nie polecali mi ostatnio żadnych nowości.

Liczę na Was!

10 komentarzy:

  1. Polecam "Upioną opowieść" Petera Strauba.

    OdpowiedzUsuń
  2. i widzisz dokad mnie te spacerki zaprowadzily :) park saski jest piekny o chyba kazdej porze roku :) mam niestety mozliwosc widywania tylko podczas lata i zimy :( ale nic straconego, ja ze soba zabieram w podroz wierszyki Zbigniewa Herberta i ukochana "Godzinę Pąsowej Róży" no ale to chyba dla bab dobre ;)

    a moze cos z serii kryminalow medycznych, cholernie przejmujace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszelaka tworczosc Stephen'a Kinga ("Zielona mila", "Zielona mila" i jeszcze raz "Zielona mila").
    2) "Ptasiek" Whartona
    3) bardzo na czasie: "Mezczyzna i chlopiec" oraz druga czesc tegoz utworu "Mezczyzna i zona".
    4) Bajki Ewy Szelburg-Zarembiny
    5) Wladca pierscieni?
    eeeee
    6) ale przede wszystkim "ŚWIAT WEGŁUG GARPA".

    :)
    i jeszcze poszukam na polce co ciekawszych tytułów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiadania Cortazara..."Mag"i "Kochanica Francuza"J.Fowlesa...hmm...aktualnie czytam Gracqa...jeszcze nie wiem, czy polecać:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. believe-in-imagination2 lutego 2004 14:17

    ja czytuje biografie Bjork ale nie wiem czy cie to zainteresuje...
    mnie sie w kazdym razie podoba...ta osoba roztacza wokolo siebie aure ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.buddyzm.home.pl/buddyzm/karmakagyu/ ---> odpowiedź na Twoje pytanie ;)

    A lektura?

    F. Nietzsche...

    Coś czuję, że ten bardzo krótki wpis ma w sobie za dużo treści, którym jesteś przeciwny...

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i oczywiście radosna twórczość Pawła Huele - pod warunkiem, że chcesz się czegoś dowiedzieć o moim mieście, a nawet o mojej dzielnicy (co naprawde jest czymś niesamowitym).

    Pozdrawiam i życzę udanej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tolkien (jak jeszcze nie czytałeś) oczywiście :) Jeszcze może być Sapkowski, Pratchett... albo Książkę Mojego Życia -> "Mistrza i Małgorzatę"? Ale to pewnie masz za sobą... sprecyzuj pytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. może coś z klasyki? "nędznicy" w. hugo? pamiętam, że dwa pięcisetstronicowe tomy przeczytałam w łikend.

    OdpowiedzUsuń
  10. ptaszynka-mela10 marca 2004 18:02

    Ze wzgledu na komizm zycia,ktorego Ci brakuje ;) -proponuje ksiazke dla kobitek(tylko i wylacznie!!!)np."Byc kobieta i przetrwac"polecam....

    OdpowiedzUsuń