...po nieprzespanej nocy, z tą straszną herbatą w pamięci, bez pieniędzy i perspektyw chce się jeszcze żyć; wyjść na spacer i śmiać się całemu swiatu w twarz- takijeden żyje i walczy!
To nie jest niewyspanie tylko bardzo dobre podejscie do swiata. Mi wczoraj w jakims angielskim quzie wyszlo, ze jestem optymistka i mimo wszelakich zlych przygod, dalej wierze ze warto zyc i sie usmiechac ludziom i losowi w nos.
To nie jest niewyspanie tylko bardzo dobre podejscie do swiata. Mi wczoraj w jakims angielskim quzie wyszlo, ze jestem optymistka i mimo wszelakich zlych przygod, dalej wierze ze warto zyc i sie usmiechac ludziom i losowi w nos.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
I słusznie.Bo warto walczyć o siebie, nawet z wiatrakami.
OdpowiedzUsuńBomba! I to mi się podoba! ;D
OdpowiedzUsuńDzis na dola poszlam poszwedac sie po mrozie i dol chyba zamarzl :)pozdrawiam1
OdpowiedzUsuńbrawo!
OdpowiedzUsuńTaki Jeden potrafi obchodzic sie z zyciem jak widac.
Tylko tak dalej
może nieraz warto wziąć coś takiego "do pyska" ;-)
OdpowiedzUsuńNo i tak trzymać. Miło jest czasem wejść na bloga, i przeczytać, że ktoś tam jednak walczy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
bo to jakaś lipna (znaczy słabo borzskwiniowa hehe) herbata była... :)
OdpowiedzUsuńa może gorącej czekolady byś się napił ;)
OdpowiedzUsuńZa dużo zachodu... :D
OdpowiedzUsuń