czwartek, 29 stycznia 2004

A mnie mimo wszystko...

...po nieprzespanej nocy, z tą straszną herbatą w pamięci, bez pieniędzy i perspektyw chce się jeszcze żyć; wyjść na spacer i śmiać się całemu swiatu w twarz- takijeden żyje i walczy!

Choć może to z niewyspania? :D

10 komentarzy:

  1. To nie jest niewyspanie tylko bardzo dobre podejscie do swiata. Mi wczoraj w jakims angielskim quzie wyszlo, ze jestem optymistka i mimo wszelakich zlych przygod, dalej wierze ze warto zyc i sie usmiechac ludziom i losowi w nos.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I słusznie.Bo warto walczyć o siebie, nawet z wiatrakami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bomba! I to mi się podoba! ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzis na dola poszlam poszwedac sie po mrozie i dol chyba zamarzl :)pozdrawiam1

    OdpowiedzUsuń
  5. believe-in-imagination (lamka)29 stycznia 2004 15:18

    brawo!
    Taki Jeden potrafi obchodzic sie z zyciem jak widac.
    Tylko tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  6. może nieraz warto wziąć coś takiego "do pyska" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i tak trzymać. Miło jest czasem wejść na bloga, i przeczytać, że ktoś tam jednak walczy :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bo to jakaś lipna (znaczy słabo borzskwiniowa hehe) herbata była... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a może gorącej czekolady byś się napił ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za dużo zachodu... :D

    OdpowiedzUsuń