Trochę mnie tu nie było, częściowo dzięki TPSA a po cześci z braku chwili spokoju, teraz także domownicy brzęczą mi nad głową ale staram się nie słyszeć panującego tu zamieszania. Nowy rok powitałem jako bezrobotny a następna praca, choć już niejako umówiona pozostaje póki co w stanie bezterminowego zawieszenia; oczywiście ten okres zbiegł się w czasie z płatnościami za studia ale już się do podobnych przypadków przyzwyczaiłem. Pomimo to ostatnimi czasy budzę się i kłade spac w lepszym nastroju a o jesienno- zimowej depresji słysze tylko z radia więc mimo wszystko nie marudzę. Stęskniłem się za Wami strasznie i jak tylko będę miał szansę na jakieś dłuzsze posiedzenie- sprawdzę co tam u Was słychać bo mnie ciekawość zżera.
Ps. Czy tylko u mnie serwis blog.pl działa bardzo opornie bądź wcale?
nie, nie tylko u ciebie, to była jakas ogólna dłuższa awaria:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny. Widzę, że u Ciebie smutnawy nastrój. U mnie też nieciekawie, nowa praca, a po pracy nie ma nawet do kogo się odezwać, żeby to było sensownie.Ohyda.
OdpowiedzUsuńjakoś, mimo pogody, ogólnie optymistyczniej jest troszkę :)
OdpowiedzUsuńdobrze, że znowu jesteś. Brakowało mi :-)
OdpowiedzUsuńjesienno-zimowa, hehhe..
OdpowiedzUsuńjuz sie niedlugo wiosenna zacznie...:)
ciesze sie, zes w dobrym nastroju...
Wczoraj rozmawiałam z kolegą, którego dawno nie widziałam. Po pewnym czasie mówi do mnie: "U ciebie chyba wszystko wporząsiu, bo tak ciągle się uśmiechasz" hmm... coś w tym jest. Fakt, podczas rozmowy z nim ciągle się uśmiechałam, w ogóle często się uśmiecham. Chociaż nie zawsze wszystko jest OK, jeden uśmiech powoduje, że jest mi lepiej... Działa to antydepresyjnie. Więc do Ciebie też się uśmiechnę :)
OdpowiedzUsuń