Przychodzimy, odchodzimy
leciuteńko na paluszkach
Szczotkujemy wycieramy
Buty nasze twarze nasze
Żeby śladów nie zostawić
Żeby śladów nie zostało
Miasta nasze domy nasze
Na uwięzi się kołyszą
Tuż nad ziemią ledwo ledwo
Jak wiatr mały to nie widać
A jak wielki wiatr się zdarzy
Wielka bieda puszczą cumy
Zatrzepocą się zatańczą
Miasta nasze domy nasze
I polecą w stratosferę
Przygarbionych w pustym polu
Bez oparcia bez osłony
Bez niteczki choćby coby
Przytwierdzała nas do ziemi
Wiatr nas porwie i poniesie
Za kołnierze podniesione
Porozrzuca gdzieś w przestrzeni
Nam to nic przeczekamy
A jak skończy jak ucichnie
To wstaniemy otrzepiemy
klapy nasze rączki nasze
Żeby śladu nie zostało
Od początku zbudujemy
Miasta nasze domy nasze
Sprzęty nasze lampy nasze
Żeby wiatr miał czym kołysać
J. Jęczmyk
Coraz więcej znanych mi blogowiczów znika bez śladu.
Smutne to.
W takich chwilach zawsze na usta cisną się słowa: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Oby to tylko były krótkotrwałe zniknięcia.
OdpowiedzUsuń"i ci, co nie odchodzą, nie zawsze zostają"...:-(
OdpowiedzUsuń"pozostają po nich buty i telefon głuchy" :(
OdpowiedzUsuńja na chwile rzeczywiscie zniknelam, ale to z powodu nadmiaru zajec i niecheci tych zajec opisywania, ale niedlugo powrot - mam nadzieje ;) Trzymaj sie!
OdpowiedzUsuńczęśc z nich łamie sie i wraca.
OdpowiedzUsuńsłabi ludzie słabi ...sama taka jestem
ja wciąż jestem ...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
...wlasnie tak chce odleciec,ale juz nieodbudowywac...
OdpowiedzUsuńeee...
OdpowiedzUsuńspokojnie...
do terapii chętnie się wraca.
Może to znudzenie?Brak konsekwencji? Okres przejściowy, pozwalający jakoś wypełnić czas? Brak przywiązania do własnego świata? Najważniejsze to umieć powiedzieć,że się odchodzi, a nie zostawić coś, co wisi rok i budzi nadzieję.
OdpowiedzUsuńŚwięte słowa!
OdpowiedzUsuńja jestem jakby co!
OdpowiedzUsuńtak...na chwilkę się zawieruszyłam :)