piątek, 14 marca 2003

Ambitne plany

Jutro zamierzam się upodlić z pomocą butelczyny i ewentualnych osób towarzyszących; ostatnio coraz trudniej o porządne towarzystwo do kielicha, a samemu trochę głupio i przy okazji nie będzie komu słuchać moich pijackich mądrości. Tak, Kaczmarski i wódka- tego mi potrzeba...

1 komentarz:

  1. jak zgadniesz kim jestem to z checia sie dolacze.
    pozdrowionka
    stary znajomy


    no moze nie taki stary :)

    OdpowiedzUsuń