poniedziałek, 17 marca 2003

Z życia wzięte

Nie dalej jak minutę temu byłem świadkiem następującej scenki: czterech dziesięcio- dwunastolatków stoi nad butelką fanty (0,2 litra) i wpatruje się w nią z wyraźnym cierpieniem na twarzach. W pewnym momencie jeden z nich głosem Bogusława Lindy rzuca suche "panowie, pijemy aż do bólu". Pozostawię to bez komentarza.

2 komentarze:

  1. ha ha ha ha
    ladnie, ladnie

    OdpowiedzUsuń
  2. kostu ty losiu to ty sie tak zachowujesz przy piwie :)
    ps: co prawda ja tez :)

    OdpowiedzUsuń