Pozwoliłem dziś sobie na wieczorny spacer po parku przy pomniku Nieznanego Żołnierza, niestety wszystko wskazuje już na to, że lato dobiega powoli końca. Niebawem blogi wypełnią się objawami jesiennej depresji i tylko u mnie klimat pozostanie niezmieniony.
Chwalebna konsekwencja.
Obyś się nie zdziwił gdy na niektórych blogach pozostanie błogość letnia i zero deprechy ;) (tylko trzymaj kciuki, żeby tak było).
OdpowiedzUsuńTrzymam!
OdpowiedzUsuńMam znowu doła, znów pragnę śmierci,
OdpowiedzUsuńWracają stare lęki i nie mogę w nocy spać.
Ból przemijania, choroby, wojny, rozpacz,
Wszystkie ciemne strony życia dręczą mnie
Ach kurwa mać!
Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś,
Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie,
Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku,
Moze w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi...
Mam znowu doła, znów pragnę śmierci,
Wszystkie formy samobója przed oczyma staja mi.
Sam już nie wiem, co robić mam,
Nie chę dłużej smażyc tłuczonego szkła,
Mam już dość leżenia pod kałużą, ratuj mnie jesienny mały boże!
Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś,
Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie,
Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku,
Moze w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi...
Eeeeee, znam to :D.
OdpowiedzUsuńuwielbiam jesień, jej kolory, zapachy ... już niedługo :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam