środa, 13 sierpnia 2003

Zbieg okoliczności?

Z braku lepszych pomysłów na spędzenie nocy postanowiłem urządzić sobie wieczór filmowy, właśnie przerwałem oglądanie drugiej pozycji aby podzielić się z wami śmiesznym zbiegiem okoliczności.

Sytuacja przedstawia się następująco: noc, śpiąca para, dzwoni telefon. Ona odbiera po czym głosem cierpiętnika mówi "Muszę jechać do kliniki, nagły przypadek", on podobnym tonem z dorzuconą nutką oburzenia odpowiada "przecież jest 4:30!".

Leszcze.

2 komentarze:

  1. zagubiona-dziewczynka15 sierpnia 2003 16:43

    Ty się połóż lepiej spać, a nie po nocy filmy oglądasz ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Noc filmowa sposobem na życie. My jutro też urządzamy. Niech żyją noce filmowe!

    OdpowiedzUsuń