wtorek, 20 kwietnia 2004

Bilans po trzech godzinach dyżuru

- Jeden rymujący wariat

- Jedna zabłąkana turystka z Kanady z uczepionym w ramach plecaka miejscowym cwaniaczkiem.

- Pełniący dziś zmianę upierdliwy pracownik ochrony (całe szczęście także tylko jeden).

Już jest ciekawie a przede mną jeszcze pięć godzin pracy!

3 komentarze:

  1. Bilans po trzech godzinach mojej pracy:
    - ZIMNOOOOOO
    - CZEMU ONI MNIE DENERWUJA?
    - NIECH ONI SOBIE POJDA STAD!

    I pomyslec, ze mialam byc pozytywnie nastawiona do swiata ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wciaz czekasz?
    wciaz wierzysz ze ja wroce?

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki już ze mnie czekający gość...

    OdpowiedzUsuń