piątek, 23 kwietnia 2004

Przeczytałem...

...sobie właśnie wnikliwie kilka blogów i nasunęły mi się dwa wnioski.

1) Szkoda, że głupota nie jest śmiertelna- nie straciłbym godziny na czytanie bzdur (Bzdurkę przepraszam za zbieżność ;) ).

2)Mój mały światek jest nudny jak flaki z wiatraczkiem (od procesora, ma się rozumieć).

Muchy nie umiem skrzywdzić więc i wolniej myślącym także daruję, trybu życia nie raczej nie zmienię bo na dzień dzisiejszy nie widzę sposobu. Podsumowując, wszystko zostanie po staremu. I to nie jest dobre.



"Wielki Odkrywco Wyobraźni"
Ewa Lipska


Wielki Odkrywco Wyobraźni
na rybiookich wsparty kołach.
Nadeszła już najwyższa pora
byśmy zaczęli żyć w przyjaźni.
Twórco czarnego pomidora.

Potomku naprężonej procy
pióropusz spadł z twej dumnej głowy
więc się podzielmy do połowy
bo ja go dziś znalazłem. W nocy.
Tyś w swym ogrodzie sadził sowy.

Pod wspólnym stańmy pióropuszem.
Nie trzeba nawet gasić światła.
Głowy szczęśliwych kapeluszy
trącać się będą w głuche uszy.
Aż szabla z ręki ci wypadła.

O samolubny Władco Hecy!
Chcesz sam podglądać nogi świata.
Chcesz sam żyć wiecznie wiekiem dzieci
a mnie na ziemię - kiedy lato
przechodzi w szare oko sieci!

Wielki Odkrywco Wyobraźni
tak nie będziemy żyć w przyjaźni.

2 komentarze:

  1. Nie, no luuuuz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zagubiona-dziewczynka25 kwietnia 2004 03:30

    Niektórzy po prostu są idiotami (co nie znaczy, że ja jestem do końca normalna ;p)ale żeby od razu zabijać?? :>

    OdpowiedzUsuń