Klienci dziś dopisali, zjawił się stały skład plus kilka osób przypadkowych.
Poczet klientów stałych
- Śpioch (facet chyba pomyslił lokal bo większość czasu spędzonego u mnie po prostu przesypia)
- Wariat kolejowy (podróżujący pociągami, rudy bzik o którym już wcześniej wspomniałem; przypomina mi trochę Konsultora XI z którym miałem przygody jakiś rok temu)
- Czapeczka (najbardziej bezproblemowy przedstawiciel częstych bywalców, przychodzi ok. 22 i spędza 10 godzin grając na komputerze; zawsze w czapce z daszkiem)
- Pan Karczew (najmłodszy, wpada na noc średnio trzy razy w tygodniu; nie wiedzieć czemu chce mu się tu jeździć aż z Karczewa)
Ps. Wariat przyniósł mi dziś cukierki.
Pedał? o.O
zwariowane cukierki:P?
OdpowiedzUsuńpedał odrazu. moze poprostu mily facet :) zreszta - trzeba byc tolerancyjnym, nie?
OdpowiedzUsuńco do poprzedniej notki. głupota-smiertlena? ehmhm chcesz gatunek homo sapiens sapiens postawic na skraju wymarcia, hę?
Może mu się po prostu podobasz
OdpowiedzUsuńJeśli wariat nastepnym razem przyjdzie z kwiatami, to będziesz miał jasność w temacie:):)
OdpowiedzUsuńCukierkami częstują pedofile. Karczew pedał:)
OdpowiedzUsuńNiezłą masz pracę, nie ma co :)
OdpowiedzUsuńmożesz napisać książkę psychologiczną;) p.s. trzymaj dalej :) Wiesz co:P
OdpowiedzUsuńA do mojego miejsca pracy przychodza SAMI WARIACI!!!A bynajmniej nie jest to Oddzial Psychiatryczny...ponad to przychodza bez cukierkow...taki to juz los kobiety... :(
OdpowiedzUsuń