piątek, 23 kwietnia 2004

...

Klienci dziś dopisali, zjawił się stały skład plus kilka osób przypadkowych.

Poczet klientów stałych

- Śpioch (facet chyba pomyslił lokal bo większość czasu spędzonego u mnie po prostu przesypia)

- Wariat kolejowy (podróżujący pociągami, rudy bzik o którym już wcześniej wspomniałem; przypomina mi trochę Konsultora XI z którym miałem przygody jakiś rok temu)

- Czapeczka (najbardziej bezproblemowy przedstawiciel częstych bywalców, przychodzi ok. 22 i spędza 10 godzin grając na komputerze; zawsze w czapce z daszkiem)

- Pan Karczew (najmłodszy, wpada na noc średnio trzy razy w tygodniu; nie wiedzieć czemu chce mu się tu jeździć aż z Karczewa)






Ps. Wariat przyniósł mi dziś cukierki.

Pedał? o.O

8 komentarzy:

  1. zwariowane cukierki:P?

    OdpowiedzUsuń
  2. pedał odrazu. moze poprostu mily facet :) zreszta - trzeba byc tolerancyjnym, nie?
    co do poprzedniej notki. głupota-smiertlena? ehmhm chcesz gatunek homo sapiens sapiens postawic na skraju wymarcia, hę?

    OdpowiedzUsuń
  3. zagubiona-dziewczynka25 kwietnia 2004 03:28

    Może mu się po prostu podobasz

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli wariat nastepnym razem przyjdzie z kwiatami, to będziesz miał jasność w temacie:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cukierkami częstują pedofile. Karczew pedał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezłą masz pracę, nie ma co :)

    OdpowiedzUsuń
  7. możesz napisać książkę psychologiczną;) p.s. trzymaj dalej :) Wiesz co:P

    OdpowiedzUsuń
  8. A do mojego miejsca pracy przychodza SAMI WARIACI!!!A bynajmniej nie jest to Oddzial Psychiatryczny...ponad to przychodza bez cukierkow...taki to juz los kobiety... :(

    OdpowiedzUsuń