Za jakiś tydzień zakwitną rosnące na moim placu i w pobliskim lesie konwalie, Póldolarówka jak zwykle zjawi się swoim samochodem i wywiezie pełen ich bagażnik. Pomyślałem sobie, że sympatycznym pomysłem byłoby wyczynienie bukiecików dla koleżanek z kafei- konwalie pachną całkiem sympatycznie, nie mam co z nimi robić a K i M powinny się ucieszyć. Heh, mam nadzieję, że ten gest nie zostanie opatrznie zrozumiany przez ich chłopców :D.
a ja, a ja dostane tez konwalie? :P
OdpowiedzUsuńWywiezie, a co! Cały bagażnik. I nie mów, że cię to nie cieszy. Powoli staje się to tradycją i miłe jest to, że mamy już swoje tradycje. I nie mów tak do mnie! :P
OdpowiedzUsuńA ktoś Ty? :D
OdpowiedzUsuńA ja wcale nie miałam zamiaru imponować! Tylko, że ja nie mam ogrodu i zdjęcie musi mi wystarczyć... ;)
OdpowiedzUsuńAaaaa, w takim razie przyjmij wyrazy współczucia. :D
OdpowiedzUsuń