poniedziałek, 9 czerwca 2003

Jak te koty głośno tupią...

Nie wytrzeźwiałem jeszcze do końca a już muszę pilnować muminów. Niestety nie zebrałem się wczoraj do obiecanego tekstu bo zbomardowałem się "na kaznodzieję" (a dawno już mi się to nie przytrafiło)- zacząłem burczeć Kaczmarskiego i nażekać na podupadającą moralność tego łez padołu. Przede mną ciężki dzień...

3 komentarze:

  1. Swoją drogą cytat z Tuwima wpisywałem już jako takijeden- kaznodzieja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miejmy zatem nadzieję, że ciężki dzień minie bezproblemowo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ojoj, znam to uczucie, choć jako taki kac mnie zregóły omija. Ale jak estem niewyspana, to zupełnie nie do życia. A wczoraj z lednicy wróciłam. cała noc na nogach, odsypianie w autokarze...wiem, co czujesz...

    OdpowiedzUsuń