sobota, 4 stycznia 2003

Poranek Kojota, Dzień Świra i Noc Żywych Trupów

Właśnie w ramach nocnego dyżuru w kawiarence obejrzałem sobie "Dzień Świra"; zabawne, ale zauważyłem sporo analogii między głównym ( i tytuowym) bohaterem, a sobą. Chodzi mianowicie o tryb w jakim niezmiennie sprzątam zasyfioną po nocnych gościach kawiarenkę. Zaczynam niezmienie od ogarnięcia stanowisk- ustawić myszkę i klawiaturę; w zależności od stopnia zmęczenia mniej, lub bardziej starannie. Sprawdzenie, czy wszystko jest na miejscu i podłączone do właściwych otworków. Niebywałe, jaką inwencją mogą wykazać się w swojej głupocie ludzie, którzy poprzez samo swoje pojawienie się w kawiarence internetowej oznajmiają o sobie bezgłośnie, że wiedzą przynajmniej, że dyskietki 3,5 cala nie wkłada się do stacji CD.
Potem biorę się do zamiatania. Szczotka to stosunkowo mało skomplikowane narzędzie pracy, jednak z jego obsługi można zrobić ceremoniał. Włosie jest z jednej strony oblepione zaschniętym cementem, w związku z czym w trakcie użytkowania wydaje bardzo przeszkadzający mi odgłos. No i są jeszcze śmieci, takie jak ciśnięte pod fotele kapsle, które przesuwane miotłą po podłodze dźwięczą niznośnie. Oczyściwszy podłogę z sypkiego paskudztwa, biorę się za opróżnianie koszy na śmieci (wiem, że kolejność powinna być odwrotna, lecz piszę o tym co jest, a nie co być powinno); w każdym powinny znajdować się dwa worki, bo jeden potrafi zaczepić się gdzieś i rozedrzeć, jednak tylko osoba przejmująca dyżur po mnie zastaje oba.
Kiedy już pozbieram odpadki, które wysypały się przez otwór w rozdartym worku, biorę się za mopowanie. Jest to najbardziej czasochłonna i zajmująca czynność jaką muszę rano wykonywać. Z regóły zamuje mi około 15 minut i kończy się kapitulacją, bo właśnie w momencie, kiedy cała podłoga lśni wilgotną jeszcze czystością, pojawiają się pierwsi klienci, którzy przynoszą z dworu nowe paprochy i równomiernie rozprowadzają je po podłodze chodząc w te i z powrotem po całym lokalu.
Oto jak do nic w efekcie nie wnoszącej czynności można dorobić filozofię i niezauważalnie skomplikować ją ponad ludzkie pojęcie.

1 komentarz: