Byłem w miejscu o którym pisałem wczoraj; pojawiłem się także w cudownie udekorowanych śniegiem Łazienkach. Połaziłbym jeszcze gdyby nie to, że mam dziś w pracy nocny dyżur. Jutro podobnie, więc znów z przechadzki nici. Szkoda, ale jeszcze się odkuję; w dodatku zaczyna się właśnie najlepszy okres na ponure spacery!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz