sobota, 25 stycznia 2003

Wierszyk z dzieciństwa.

Jasne złote słonko stanęło nad szkołą,
widzi pierwsazą klasę- o, jak tam wesoło!
Buzia jedna w drugą uśmiecha się ładnie,
pewnie w całej klasie nie ma dwójki żadnej!

Aaaa... PSIK!

{wycieram nos}

Pamiętacie jeszcze czasy podstawówki? Jeżeli przychodzi Wam do głowy jakiś wierszyk z pierwszych trzech klas, to walcie śmiało.

{odpalam papierosa}

{dławię się dymem i kaszlę kilka chwil jak szalony}

Teraz zamiast wierszyków jest podobno przygotowanie do życia w rodzinie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz