Zwróciliście może uwagę, że im więcej notek produkujecie tym mniejsza jest szansa, że odwiedzający (nawet stały gość) nie zada sobie trudu przeczytania, że o skomentowaniu nie wspomnę, wszystkich nowych wpisów?
No i co z tego wynika? Dostosowac sie do najrzadziej odwiedzającego czytelnika - i pisac DLA NIEGO xczy też pisac to co się ma do powiedzenia zgadzając sie an to, że sie nie jkest szkolną lekturą obowiązkową i że sa osoby, które nie będa znały dzieł wszystkich a jedynie dzieła wybrane?
W pełni się z Tobą zgadzam, ale niekiedy ostatni wpis jest tylko rozwinięciem jakiejś myśli. Taki nieszczęsny odwiedzający czyta go i na tej podstawie prowadzi polemikę, nieświadom tego, że być może powtarza coś co już wcześniej napisałem.
Właśnie! I podczas gdy ktoś odnosi się do rozwinięcia, ta główna, pierwsza i najprawdziwsza myśl tkwi sobie zapomniana gdzieś na dole strony, czy wręcz w archiwum.
No i co z tego wynika? Dostosowac sie do najrzadziej odwiedzającego czytelnika - i pisac DLA NIEGO xczy też pisac to co się ma do powiedzenia zgadzając sie an to, że sie nie jkest szkolną lekturą obowiązkową i że sa osoby, które nie będa znały dzieł wszystkich a jedynie dzieła wybrane?
OdpowiedzUsuńmyślę, że stali goście jednak czytają i komentują to, co uważają za warte komentarza.
OdpowiedzUsuńi rzeczywiście pisze się chyba dla siebie, a nie dla przypadkowych osób.
czy gdyby nikt tu do ciebie nie zaglądał i nie wpisywał się, to przestałbyś pisaćw ogóle?
bo ja na pewno nie :))
W sumie tys prowda...
OdpowiedzUsuńW pełni się z Tobą zgadzam, ale niekiedy ostatni wpis jest tylko rozwinięciem jakiejś myśli. Taki nieszczęsny odwiedzający czyta go i na tej podstawie prowadzi polemikę, nieświadom tego, że być może powtarza coś co już wcześniej napisałem.
OdpowiedzUsuńale pierwsza myśl jest najprawdziwsza ...
OdpowiedzUsuńWłaśnie! I podczas gdy ktoś odnosi się do rozwinięcia, ta główna, pierwsza i najprawdziwsza myśl tkwi sobie zapomniana gdzieś na dole strony, czy wręcz w archiwum.
OdpowiedzUsuń