Pytam:dlaczego niepalący
wsiadają bez skrupułów do przedziałów dla palących?
Czemu chcą dominować?Czemu są wiecznie urażeni?
Mój maly przyjacielu , papierosie.
Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
Niszczymy się nawzajem , czule zobowiązani.
Pytam:dlaczego niepalący
nie doceniają naszej samotności,
naszej niemądrej odwagi,naszego
żaru, popiołu?
Marcin Świetlicki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz