sobota, 29 maja 2004

A najgorsze...

...w tym wszystkim jest to, że nie mogę nawet wyjść do lasu; tkwię za biurkiem w tej cholernej norze i tak do 7 rano, bez jedzenia i czegoś do picia(bo nie miałem czasu jechać do domu a pieniądze się skończyły), bez towarzystwa i chumoru. Później zmordowany dowlokę się jakoś do łóżka żeby na 19 spowrotem stawić się na dyżur w grobowcu.

1 komentarz:

  1. Jestem wyspecjalizowanym Grabarzem I klasy. Pomógłbym CI z chęcią. ;)

    OdpowiedzUsuń