Dzisiejszy dyżur przeciągnie mi się do 9 rano, ciekawe w jakim stanie będe wracać do domu.
A od 19 znowu do pracy.
Mimo wszystko nadal skowronkowo :]
[Uaktualnienie z godziny 4:22]
...tylko dobija mnie fakt, że te nocne dyżury uniemożliwiają mi praktycznie prowadzenie trybu życia ogólnie uznawanego za normalny (zamiana dnia z nocą, niemożność spotkania się z kimś "na żywo" i brak spokojnej chwili na odrobinę pomyślunku). Tak, w podziemiach Dworca Centralnego skowronki jakoś cichną, dlatego też kiedy tylko mogę, wędruję myślami w zupełnie inne miejsce i ludzi- pomaga.
Kurcze, jeszcze cztery i pół godziny a ja już przysypiam z nudów.
[uaktualnienie z godziny 4:48]
Czwarta nad ranemmmm...
[Godzina 7:00]
Cholera, nawet na papierosa wyjść nie mogę, bo natychmiast doskakuje do mnie któryś z ochroniarzy i wdaje się ze mną w bezpłodną dyskusję o niczym.
Jedyny ciekawy członek ich grupy od pierwszego zmienił pracę, teraz pozostaje mi palenie "na partyzanta" i chowanie się kiedy tylko usłyszę odgłos zbliżających się kroków.
godz. 07:36
OdpowiedzUsuńpara na stanowisku:]
Veni Vidi Vici
OdpowiedzUsuńano wiosna...nic dziwnego ze skowronkowo :) bo maj to przeciez miesiac milosci :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
oj brzydko brzydko.
OdpowiedzUsuńkawy? :-)
Jedynym najlepszym wyjsciem bedzie rzucenie palenia ;)))
OdpowiedzUsuńżeby było 6:)
OdpowiedzUsuń