niedziela, 23 maja 2004

Życie jest ciężkie

Zaraz będzie szósta a ja już padam na paszczę, niedobrze bo umówiłem się dziś na spowiedź przy wódce i mogę paść zanim cokolwiek z siebie wyrzucę (i nie chodzi tu wcale o zjedzony przed chwilą obiad).

Nic, będę dzielny- jestem z Ligi w końcu! ;)

5 komentarzy:

  1. believe-in-imagination23 maja 2004 16:29

    dasz sobie rade :)

    OdpowiedzUsuń
  2. believe-in-imagination23 maja 2004 16:29

    trzeba byc twardym a nie miętkim

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja daję, ale mi rozmówca poległ!

    OdpowiedzUsuń
  4. takijeden po raz kolejny (jak sie pisze wt*ry?)23 maja 2004 16:52

    Ale nic- ja tam jakoś daję radę, bezsenność trochę przeszkadza bo wstałem wczoraj o 2 w nocy i od tamtej pory oka zmróżyć nie mogę. Nie mniej organiz i metafizyczność domagają się większej dawki alkocholu. Idąc za głosem serca dam im to czego tak się domagają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z czego widzę życie jest piękne -.-

    OdpowiedzUsuń