nie wiem
Nie wiem
nie Wiem
Nie Wiem
NIE WIEM
- wiem?
- nie
Pojęcia zielonego nie mam jaki finał będzie miało to wszystko, czy to fragment jakiegoś większego planu, a jeżeli tak to jaka jest w nim moja rola. Totalnie jestem zagubiony i rozbity. W dodatku zupełnie się nie potrafię powstrzymać przed pisaniem tego tutaj, za co przepraszam.
Podsumowując:
Co
to
będzie?
"Poszedł droga, którą iść musiał, szedł trochę niedbale i nierówno, pogwizdując, z głową na bok przechyloną, patrząc w dal, a jeśli błądził, to dlatego, że dla niektórych ludzi nie ma w ogóle właściwych dróg."
OdpowiedzUsuńŚrednio chyba pocieszające:)
No faktycznie, mało mnie to podbudowało.
OdpowiedzUsuńAle to miało być pocieszenie na zasadzie 'inni też tak mają'.
OdpowiedzUsuńBez sensu. Nie chciałam Cię zdołować.
W takim razie czuję się pocieszony dobrymi intencjami :)
OdpowiedzUsuńEeeeeee...
OdpowiedzUsuńNajlepiej to skasuj.
Mowy nie ma- przecież napisałem, że w takim kontekscie i z takimi intencjami działa to na mnie pozytywnie :)
OdpowiedzUsuń