poniedziałek, 31 maja 2004

Nie wiem

nie wiem
Nie wiem
nie Wiem
Nie Wiem
NIE WIEM
- wiem?
- nie

Pojęcia zielonego nie mam jaki finał będzie miało to wszystko, czy to fragment jakiegoś większego planu, a jeżeli tak to jaka jest w nim moja rola. Totalnie jestem zagubiony i rozbity. W dodatku zupełnie się nie potrafię powstrzymać przed pisaniem tego tutaj, za co przepraszam.

Podsumowując:
Co
to
będzie?

6 komentarzy:

  1. "Poszedł droga, którą iść musiał, szedł trochę niedbale i nierówno, pogwizdując, z głową na bok przechyloną, patrząc w dal, a jeśli błądził, to dlatego, że dla niektórych ludzi nie ma w ogóle właściwych dróg."


    Średnio chyba pocieszające:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No faktycznie, mało mnie to podbudowało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to miało być pocieszenie na zasadzie 'inni też tak mają'.
    Bez sensu. Nie chciałam Cię zdołować.

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie czuję się pocieszony dobrymi intencjami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eeeeeee...
    Najlepiej to skasuj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mowy nie ma- przecież napisałem, że w takim kontekscie i z takimi intencjami działa to na mnie pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń