czwartek, 27 maja 2004

Czwarta nad ranemmm

A ja dalej zmarszczony w uśmiechu serdecznym jak nigdy, tak to już bywa jak się człowiek ma z czego cieszyć.

(po chwili namysłu i kilku nagłych refleksjach)

I jeszcze wiję się z wielkiego żalu- to się zwykle zdaża kiedy mamy powód do frasunku.


Cholera, koniec z myśleniem na dzis bo już widzę, że dryfuję w stronę dołka.

1 komentarz:

  1. "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i wlosy twoje probuje uglaskac, i nigdzie nei ma twoich wlosow, jest tylko blada nocka lampka, łysa spiewaczka..."

    "Czarny blues o czwartej nad ranem" SDM =)

    OdpowiedzUsuń