A ja dalej zmarszczony w uśmiechu serdecznym jak nigdy, tak to już bywa jak się człowiek ma z czego cieszyć.
(po chwili namysłu i kilku nagłych refleksjach)
I jeszcze wiję się z wielkiego żalu- to się zwykle zdaża kiedy mamy powód do frasunku.
Cholera, koniec z myśleniem na dzis bo już widzę, że dryfuję w stronę dołka.
"Czemu się budzę o czwartej nad ranem i wlosy twoje probuje uglaskac, i nigdzie nei ma twoich wlosow, jest tylko blada nocka lampka, łysa spiewaczka..."
OdpowiedzUsuń"Czarny blues o czwartej nad ranem" SDM =)