czwartek, 13 maja 2004

No pięknie...

Zmiennik zaginął, w związku z czym "góra" szaleje a mnie czekają jeszcze trzy upojne godziny w pracy; przynajmniej nie mam już za bardzo głowy do dumania.

W domu będę ok. 16, złapię tyle snu ile się da i spowrotem do pracy na 23.

I jeszcze te moje święte- przeklęte problemy, groaaar! :/

2 komentarze:

  1. Nic tylko pozazdrościć uporu i silnej woli ;] Nie wiem czy mnie kiedykolwiek będzie stać na nocne zmiany.. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko pzazdrościć takiej kondycji przed kompem

    OdpowiedzUsuń