Pozostawiam do przemyślenia.
To co się dziś stało, było aktem podłego, zwierzęcego skurwysyństwa, dobrze jednak pamiętać przy tym, co zmieniło normalnych ludzi w tak zdeterminowane i bezlitosne kreatury. Marnie mi się żyje ze świadomością, że nie tak daleko stąd od wielu lat dokonuje się bezwzględna eksterminacja małego, lecz dzielnego i krnąbrnego Narodu Czeczeńskiego, świat natomiast ubolewa, czy daje wyraz słusznemu swoją drogą oburzeniu wyłącznie w związku z aktami terroryzmu takimi jak to co stało się dzisiaj. Fakt, łatwo nie zauważać tego co dzieje się gdzieś za horyzontem, a o czym nie mówią codziennie w telewizji- czego oczy nie widzą...
Pozwolę sobie podać jeszcze kilka suchych faktów z historii.
1.1837-1867 r. Wojna rosyjsko-kaukaska. W czasie pierwszej wojny narodowowyzwoleńczej górale północnego Kaukazu z carską Rosją ludność Czeczenii zmalała z 1,5 miliona do 116 tysięcy.
2. 1918-1921 r. Walki Czeczenów z białogwardzistami i bandami bolszewickimi. Zginęło w nich około 30 tyś Czeczenów.
3. 1925-1937 r. Stalinowskie represje. Zamordowano 200 tysięcy Czeczenów.
4. 1944-1957 r. Początek Deportacji całego Narodu Czeczeńskiego na Syberię i do Kazachstanu. Z 530 tysięcy Czeczenów zamordowano 300 tysięcy przede wszystkim kobiet i dzieci (mężczyźni w tym czasie walczyli na froncie przeciw faszystowskim Niemcom).
5. 1994-1996 r. Wojna rosyjsko-czeczeńska. Zginęło w niej 124 tysiące Czeczenów 27 tysięcy zostało kalekami około tysiąca zaginęło bez wieści, 47 tysięcy dzieci zostało sierotami.,
6. We wrześniu 1999 r. wybuchła nowa wojna rosyjsko czeczeńska. W osiem miesięcy zamordowano 25 tysięcy Czeczenów zaginęło bez wieści 15 tysięcy, 35 tysięcy zostało rannych. Z 426 miejsc zamieszkanych w Czeczenii 159 zostało starte z powierzchni ziemi.
Piętnujmy potworności, róbmy wszystko aby ukarać winnych i nie dopuścić do powtórzenia się ich w przyszłości ale, na Boga, starajmy się widzieć wszystko, nie tylko podawane nam wybrane skrawki rzeczywistości.
Wściekły jestem. Na wszystko.
Czekam
Niestety, jesteśmy chyba bezsilni :(
OdpowiedzUsuńZGADZAM SIĘ.
OdpowiedzUsuńI mam nadzieję, że ludzie nie będą na tyle głupi, żeby uwierzyć w wygodne hasło Czeczeniec = terrorysta.
Zeby bylo jasne: nie usprawiedliwiam terrortystów, potępiam z całą stanowczością to, co zrobili. To jest chyba oczywiste. Tylko nie wolno mylić 'walki z terroryzmem' z okupacją.
A za sytuację w Czeczenii odpowiedzialny jest nie tylko Putin, ale tez Zachod i jego 'krytyczna solidarnosc' (słowa Schroedera) wobec polityki Rosji. Ugh.
"rzeczywistość jest do zniesienia, ponieważ jest nam dana w kawałkach, nigdy w całości" - napisała była Zofia Nałkowska w jakiejś lekturze szkolnej, i z perspektywy lat coraz bardziej przytępiałego, aż wreszcie całkiem zaśpiączkowanego idealizmu, trudno mi się dziś z nią nie zgodzić.
OdpowiedzUsuń