czwartek, 23 września 2004

Takiej miłości nam życzę

Kiedy mnie pytasz czym jest miłość
Mówię: `O Tobą jest...`
To Twój łagodny wzrok i uśmiech
To Twój każdy gest
To Twój kolejny granit
To Twój kolejny żart
Oraz to wszystko, co nam wróży
Ślepa talia kart
Więc się nie pytaj, bo miłość taka
Nie zna wielkich słów
Lubi tak milczeć jak jasne słońce,
Jak księżyca nów
A kiedy źle, to wicher za nią
Wyje, deszcz łka...
A kiedy radość, to rozpływa się
Wilgotna mgła

Refren:

Takiej miłości, więc nam życzę
Kiedy tylko wzrok
Mówi na tyle, aby rozwiać
Wątpliwości mrok
Takiej miłości, więc nam życzę
Kiedy tylko gest
Mówi na tyle, by zrozumieć
Jak to z nami jest

Kiedy mi mówisz, że nie wystarczy
Tylko wzrok i gest
Na tyle spraw codziennie innych
Mówisz: `Wiesz, jak jest...`
Powiem Ci, że napewno
Potrzeba wiele słów
Stąd tyle książek
Pod poduszkami snów
W tej codzienności nam jednak potrzeba
Prostej prawdy słów,
By zauważyć jeszcze słońce
I księżyca nów
Więc skoro tyle zdań wyszukanych
Oraz gorzkich łez
Kosztuje czasem prosta sprawa
My zostańmy bez...



Marek Grechuta



Ojciec, który miał okazję poznać Marka osobiście, wspomniał, ze wszytkie te słowa należy interpretować patrząc przez pryzmat alkocholu, ale, do diabła, w co, jeśli nie w miłość wierzyć? Ostatni dogmat. Po nim już tylko śmierć: z nią przynajmniej nie da się negocjować, a więc my, albo ona!



***Komentarz po 12 godzinach: na koniec coś już mi się chyba kiełbasić zaczęło bo zapomniałem o drugim dogmacie, czyli Bogu. Poza tym od kilku minut usiłuję rozgryźć ostatnie zdanie i nie bardzo mi to póki co wychodzi. ***




Więc czekam.

15 komentarzy:

  1. miłość i alkohol = big trabołl

    a tak w ogóle to można jeszcze wierzyć w nieśmiertelność Elvisa P.

    OdpowiedzUsuń
  2. miloscia_pachnaca24 września 2004 01:02

    a ja goraco..naiwnie nadal wierze ...

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. listy-do-spalenia24 września 2004 01:25

    A ja wierzę, kocham i jestem kochana... miłosć istnieje...

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwszą cześć piosneczki przeżywam... drugiej nie chcę. i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  6. A więc On i Ona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic nie odcedzać, toć wiadomo, że człowiek po alkoholu bardziej szczery się robi ;) Znaczy się, z głębi duszy pisał.

    OdpowiedzUsuń
  8. po-prostu-kobieta24 września 2004 07:06

    A mnier GM przypomina tez, ze:

    "Lecz w jasnym oknie jest nadzieja
    i z niej to płynie przekonanie
    że nawet jedym swoim gestem
    dosięgniesz to co ci pisane"

    OdpowiedzUsuń
  9. ale czasem to wlasnie w Milosc wierzyc jest najtrudniej...

    OdpowiedzUsuń
  10. ..życzmy sobie zatem miłości.. tej budującej..wzmacniającej..silnej..i wiecznej..

    OdpowiedzUsuń
  11. ..aaa i jeszcze jedno.. życzenia z głębi serca się spełniają :) wiem coś o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kapcie-rozmiar-4724 września 2004 08:29

    Na mnie ?????? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takiego Grechuty nie znałam
    :)

    tekst fajny, jak większość.

    OdpowiedzUsuń
  14. "chcę znów wierzyć w miłość..." reszta tekstu jak sobie przypomnę lub odszukam nagranie...

    OdpowiedzUsuń
  15. jak alkohol to znaczy, że miłość to była skomplikowana hi hi

    OdpowiedzUsuń