czwartek, 16 września 2004

*

Wykombinowałem sobie, że skoro tak mi się ten dzień wszawo zaczął, to trzeba zebrać się do kupy i znaleźć jakieś pochłaniające zajęcie. Jedynym co na szybko przyszło mi do głowy, było porwanie matulowego telefonu i z jego pomocą (telefon służy do robienia fotografi- to normalne, prawda?) natrzaskać zdjęć. Mizerne efekty, opatrzone ewentualnym komentarzem, zaprezentuję za chwil kilka.








Czekam

2 komentarze:

  1. ..to logiczne że telefon służy do robienia zdjęć ;) ciekawe jeszcze do czego :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolę nie wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń