Wykombinowałem sobie, że skoro tak mi się ten dzień wszawo zaczął, to trzeba zebrać się do kupy i znaleźć jakieś pochłaniające zajęcie. Jedynym co na szybko przyszło mi do głowy, było porwanie matulowego telefonu i z jego pomocą (telefon służy do robienia fotografi- to normalne, prawda?) natrzaskać zdjęć. Mizerne efekty, opatrzone ewentualnym komentarzem, zaprezentuję za chwil kilka.
Czekam
..to logiczne że telefon służy do robienia zdjęć ;) ciekawe jeszcze do czego :P
OdpowiedzUsuńWolę nie wiedzieć :)
OdpowiedzUsuń