Wyściubiłem przed chwilką nos na świat. Chłodno, mgła, doskonała pogoda na siedzenie pod kocem przy kominku, siorbanie grzanego wina i rozprawianie szeptem o rzeczach tak delikatnych, że na codzień ludziom przez gardło (a większości nawet myśl) nie przechodzą.
Patrzcie jaki się człowiek pomysłowy robi, jak musi każdą prawie noc spędzać w podziemiach "Centralnego"! :)
To co zwykle na koniec notki
spierdalaj
OdpowiedzUsuńkomp mi umarl
dzis reanimowalam w koncu i po przeprowadzeniu kilku powaznych zabiegow i operacji zyje
jak dlugo tego nie wiem
spierdalaj ze swoja krecha
Moja krecha jest niespierdalalna ;)
OdpowiedzUsuńboskie!
OdpowiedzUsuńwprowadzę to do mojego słownika! "niespierdalalny"!