niedziela, 19 września 2004

*

Marzena (19:55)
podejrzewan ze bedzie potrzeba zebys pracowal do konca miesiaca codziennie
Dominik (19:56)
podejrzewam, ze z wyjatkiem zblizajacego sie weekendu, nie bedzie z tym najmniejszego problemu :]
Marzena (20:05)
dobrze Dominik czyli od jutra przychodzisz codziennie do 3 na noce oki?



W ten właśnie sposób dałem się zamknąć w podziemiach Centralnego na wszystkie noce do końca miesiąca. Straszna jest ta pogoń za każdym groszem, ale bez zdobytych tak pieniędzy nie będę w stanie wspomagać balansujących wciąż na granicy ubóstwa rodziców, opłacić czesnego i wszystkich innych wiszących nade mną spraw (smutna prawda jest taka, że powietrzem na dłuższą metę żyć się niestety nie da). Wizja deszczu liści i mnie w nim, właśnie się oddaliła, tym samym od mojej drabiny odpadł jeden z milszych mi i bardziej wyczekiwanych szczebelków. Jeszcze dwa i pół miesiąca temu wyszedłbym w podobnej sytuacji przed kafejkę, zapalił papierosa i puścił z dymem chociaż część tego co się we mnie własnie kotłuje, ale przecież odstawiłem palenie w imię tak zwanych "wyższych racji"! Nosz kurwa mać!!!




Edyta Geppert - "Zamiast"




Czekam

10 komentarzy:

  1. cześć, wpadłam sie po prostu przywitać... przepraszam za brak uśmiechu ale te na siłę są nic nie warte :| kiedyś za to uśmiechnę się szerzej niż zwykle... przynajmniej taką mam nadzieję

    OdpowiedzUsuń
  2. a wiesz ja teraz chcialam wygrac te 18 mln w totka, nie udalo sie, trafilo jakichs dwoch farciarzy, podzielilabym sie, zebys nie musial tak ciezko pracowac, no coz moze natepnym razem :0)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz. A inni mają mają bogatych rodziców i im wszystko wolno... Nie ma sprawiedliwości. Powodzenia!!! Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki mam zamiar- przecież puszczać się nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w totolotka 6 też nie trafiłam osz ;),

    z tymi pieniędzmi teraz tak jest :/

    OdpowiedzUsuń
  6. ech takijeden, zastanawiam się, co Ty takiego robisz. Znaczy porabiasz. Jak przejdę masakrę przyszłego tygodnia - czyli pokończę zaczęte zlecenia dla mojego ciągle szefa, zaparzę sobie dobrą herbatę i przeczytam całe Twoje archiwum :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cholera, trafiłem szóstkę w ostatniej kumulacji...
    no i oddałem kupon na Fundację Batorego...
    i tak nie wiem co robić z kasą, którą dostałem w spadku po cioci z Wenezueli... :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, nie wiem nawet jak wyrazić swoje współczucie... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A w weekend jak pracujesz ? Może byśmy się umówili na rozegranie tysiączka ? ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. W weekend mam wolne, ale mogę zarezerwować sobie trochęczasu na partyjkę :]

    OdpowiedzUsuń