środa, 1 września 2004

*

Z monopolowego dwa pawilony dalej, dotoczył się bo kilkugodzinnym przez klientów oblężeniu, ekspedient. "Dzicz, pierdolona dzicz!", tak mi powiedział :)

Rozumiem gościa





I w tym zrozumieniu czekam

3 komentarze:

  1. kto by pomyślał że w podziemiach centralnego tak wesoło być może!
    są pierdolone dzicze, tramwajów już nie ma, ale za to są telewizory, a u mnie co?!
    a u mnie qrde "dzień dobry Pani Ewo", "Dzień dobry Panie Prezesie",
    a w kuchni tylko "ale się nam pogoda zepsuła" i "znowu siedziałaś po godzinach?"
    nosz qrde to ja chyba chcę pracować w kawiarence internetowej!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzicz poszła do szkoły. Dziś cisza jak makiem zasiał.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w pracy rozrywkowo ostatnio. Wszyscy w moim biurze od tygodnia biegają z paniką w oczach (hi, hi zbliża się termin udzielenia bardzo ważnej odpowiedzi bardzo ważnemu ministerstwu w bardzo ważnej sprawie). Wesoło. Weselej niż w kawiarence.

    Cieszę się, że dobrze wypadłeś na rozmowie :).

    OdpowiedzUsuń