Czwarta (nad ranemmmm), w głowie tłucze się "Gloomy Sunday" w wykonaniu Sarah McLachan , pasażem co kilka minut przechodzą kłócące się pary, ja natomiast nie potrafię skoncentrować uwagi na książce, bo myśli ciągle rwą się by czmychnąć gdzieś dalej, wyżej. Trzy razy zaczynałem pisać lament pt. "Intelekt i moje kompleksy z nim związane", jednak po kilku minutach dochodziłem do wniosku, że klarowne myśli gdzieś w drodze między głową a ekranem monitora zamieniają się w niezrozumiały bełkot i całość ze złością kasowałem. Kiedyś twierdziłem, że człowiek inteligentny nie doświadcza czegoś takiego jak nuda, dziś widzę jak sobie tą teorią samobója strzeliłem.
Za szybą Plastuś, dziś nawet on nie ma ochoty na rozmowy. Śpijcie dobrze.
Czekam
Wychodzi na to, że wcale nie chciało Ci się lamentować ;)
OdpowiedzUsuńdziałam kurwa :D
OdpowiedzUsuńA Ty teraz smacznie spij.
OdpowiedzUsuńPamiętaj, że o czwartej nad ranem tylko herbata czarna myśli rozjaśnia :)
OdpowiedzUsuń@BK
OdpowiedzUsuńChciało, tylko nie byłem w stanie ubrać całości w słowa- kolejny powód do lamentu!
@Semi (nazwijmy to przeczuciem)
Widzę i gratuluję, jaką grę sobie ostatecznie kupiłaś?
@Bzdurka
Można powiedzieć, że nawet za bardzo się w tym śnie rozsmakowałem bo prawie zaspałem na dyżur :)
@Agatka od Stachury
No właśnie nie miałem czym nafaszerować termosu więc musiałem przemęczyć się do rana o suchym pysku :(