Przed kilkunastoma minutami przyszedł z wizytą stały klient w stanie spoczynku i zaczął truć o parametrach swojego nowego komputera oraz tym, jak to go "wyjebał w ultrafiolecie". Z opisu wynikało, że faktycznie zafundował sobie świecącego nie wiedzieć po co potwora, maszynę wykonującą wszelkie kalkulacje z prędkością tak ogromną, że tylko komputery NASA byłyby w stanie jej dorównać, kiedy jednak doszło do podawania konkretnych parametrów, okazało się, że kupiony niemal rok temu domowy komputer mojej siostry (nie chwaląc się, jam go kompletował) wciąga owo cudo nosem (i całe szczęście nie jest obudowany lampami ultrafioletowymi). Kiedy więc tak siedziałem i udając zainteresowanie obserwowałem pasaż, doszedłem do banalnego w grucie rzeczy wniosku, który- co właśnie sobie uświadomiłem- gdzieś mi w trakcie pisania tej notki uleciał. Innymi słowy cały wstęp mogę sobie o- za przeproszeniem- kant dupy potłuc, bo konkluzja gdzieś się zapodziała. Paranoja!. O tym właśnie wspominałem w poprzednim wpisie: roztargnienie na najwyższym światowym poziomie. Dobrego dnia ludzikowie!
Katie Melua - "I think it's going to rain" (i ja też think so)
Czekam (przynajmniej o tym jednym pamiętam w każdych warunkach)
no proszę państwa, jak tak można! tak się po prostu nie robi! gorsze niż spalony dowcip :)
OdpowiedzUsuńDobrego :)
OdpowiedzUsuńTobie też dobrego :)
OdpowiedzUsuńMy na kurniku gramy. Jeszcze nie wiem czy w piątek będę od 10 czy też od 16.30 do 21. Na pewno w weekend pracuję od 14 do 21. Mój numer gg 324387. Jakoś się umówimy :). Właśnie idę do kurnika rozegrać partyjkę, Pietrek wzywa :).
OdpowiedzUsuńehhh Ty Takijeden no!
OdpowiedzUsuńkonkluzja mu uciekła...
to czekanie tak rozstraja ...
OdpowiedzUsuńRoztargnienie to czasem dobry znak.
Tak sobie nadrobiłam zaległości w notkach i wiesz co?
Wolna Grupa Bukowina, Stachura, SDM ... jak tu Cię nie lubić?
:)
praca własna jest najlepsza:)
OdpowiedzUsuńcwaną osóbkę? na jakiej podstawie ten wniosek?