O moim kocie- Majce, wspominałem już kilkakrotnie, przygarnięty jako kotka, otrzymał imię nawiązujące do jednej z moich ulubionych piosenek SDM. Jakiś czas później okazało się, że mam do czynienia z panem kotem; reakcją żeńskiej części domowej populacji była przeprowadzona podstępem kastracja (odczekały aż mnie i ojca nie będzie i zabrały biedaka na zabieg). Po wszystkich tych płciowych przejściach Majce została szajba. I imię.
czwartek, 16 września 2004
Majka...
...z wypisanym na twarzy pytaniem typu "a w mordę chcesz?"

O moim kocie- Majce, wspominałem już kilkakrotnie, przygarnięty jako kotka, otrzymał imię nawiązujące do jednej z moich ulubionych piosenek SDM. Jakiś czas później okazało się, że mam do czynienia z panem kotem; reakcją żeńskiej części domowej populacji była przeprowadzona podstępem kastracja (odczekały aż mnie i ojca nie będzie i zabrały biedaka na zabieg). Po wszystkich tych płciowych przejściach Majce została szajba. I imię.
O moim kocie- Majce, wspominałem już kilkakrotnie, przygarnięty jako kotka, otrzymał imię nawiązujące do jednej z moich ulubionych piosenek SDM. Jakiś czas później okazało się, że mam do czynienia z panem kotem; reakcją żeńskiej części domowej populacji była przeprowadzona podstępem kastracja (odczekały aż mnie i ojca nie będzie i zabrały biedaka na zabieg). Po wszystkich tych płciowych przejściach Majce została szajba. I imię.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
szkurde a one to by chciały żeby je wykasttrować?! ;)
OdpowiedzUsuńNaprawde cudny ten Twoj Majka;)
OdpowiedzUsuńCudny i cudaczny!
OdpowiedzUsuń..kiciuś :) miauuu :D :D
OdpowiedzUsuńTo spojrzenie Majki Majka poprawia mi humor:)
OdpowiedzUsuńMajka jest świetny- tego mu odmówić nie można :]
OdpowiedzUsuń