środa, 22 września 2004

Nie brookliński most

Rozdzierający
Jak tygrysa pazur
Antylopy plecy
Jest smutek człowieczy.

Nie brookliński most
Ale przemienić
W jasny, nowy dzień
Najsmutniejszą noc -
To jest dopiero coś!

Przerażający
Jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi
Jest obłęd człowieczy.

Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los -
To jest dopiero coś!

Będziemy smucić się starannie!
Będziemy szaleć nienagannie!
Będziemy naprzód niesłychanie!
Ku polanie!



Edward Stachura


I chyba własnie o to chodzi, by zamiast rezygnacji czy wręcz chęci autodestrukcji pojawiła się w człowieku wola przezwyciężenia trapiących go problemów- póki jest determinacja, wszystko jest możliwe.






Więc czekam.

4 komentarze:

  1. Taa...tylko ja chwilowo chcę, ale nie mam siły...

    OdpowiedzUsuń
  2. A żeby jeszcze ta wola tak automatycznie się pojawiała, to w ogóle by było ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. odebrałam, ściągnęłam, jest wolne ale tylko 10MB :)

    Dziękuję:) Chyba lepiej trafić nie mogłeś

    OdpowiedzUsuń