..ja tam gdy tylko przyłożę głowę do podusi to zasypiam - szczególnie w dzień.. bo ze mnie taki "nocny marek".. szkoda że pracę mam taką, że muszę wcześnie wstawać - bo noc to moja ulubiona pora..
echh lek na bezsenność? na niektórych działa ciepłe mleko.. na innych gorąca herbata z miodem.. a na mnie książka - tylko taka która nie "wciąga" hehe ;)
ja ostatnio sypiam lepiej ale kiedyś to był prawdziwy koszmar z zasypianiem... nawet liczenie troli nie pomagało hehehe
OdpowiedzUsuń..ja tam gdy tylko przyłożę głowę do podusi to zasypiam - szczególnie w dzień.. bo ze mnie taki "nocny marek"..
OdpowiedzUsuńszkoda że pracę mam taką, że muszę wcześnie wstawać - bo noc to moja ulubiona pora..
echh lek na bezsenność? na niektórych działa ciepłe mleko.. na innych gorąca herbata z miodem.. a na mnie książka - tylko taka która nie "wciąga" hehe ;)
też na nią cierpię.
OdpowiedzUsuńNajbardziej w okolicy piątej po południu.