wtorek, 14 września 2004

*

Dziwna pora, żeby stwierdzać bezsenność, lecz to ona właśnie znów mi chyba doskwiera.







Czekam

3 komentarze:

  1. ja ostatnio sypiam lepiej ale kiedyś to był prawdziwy koszmar z zasypianiem... nawet liczenie troli nie pomagało hehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. ..ja tam gdy tylko przyłożę głowę do podusi to zasypiam - szczególnie w dzień.. bo ze mnie taki "nocny marek"..
    szkoda że pracę mam taką, że muszę wcześnie wstawać - bo noc to moja ulubiona pora..

    echh lek na bezsenność? na niektórych działa ciepłe mleko.. na innych gorąca herbata z miodem.. a na mnie książka - tylko taka która nie "wciąga" hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też na nią cierpię.
    Najbardziej w okolicy piątej po południu.

    OdpowiedzUsuń