poniedziałek, 27 września 2004

*

Baba z przylegającej do kafejki księgarni mnie terroryzuje- powiedziała, że jesli nie przestanę puszczać "dudnienia" (chodziło o... /werble/... Wolną Grupa Bukowina!!!) to zacznie walić w ścianę i źle mi się będzie pracowało. Tak mi zapowiedziała. No więc ja jutro przyniosę "Wojnę postu z karnawałem" i pokażę jędzy co to znaczy poezja-głośno-śpiewana.


Edit po namyśle: ewentualnie spróbuję zdobyć jakąś radosną twórczość Świetlików- powinno to zgagę na dobre unieszkodliwić.



Nikogo - "Nic, bo jakaś prukwa zacznie tłuc w ścianę i źle mi się będzie pracowało"




Czekam

3 komentarze:

  1. ta tworczosc Swietlikow... musze posluchac. bardzo chetnie.. dudnienia pewnie tez.

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze możesz się odwdzięczyć waleniem w ścianę! ;) (ha! genialny pomysł!)

    OdpowiedzUsuń
  3. ..powiedz Jej że widziałeś niedaleko w sklepie rewelacyjne zatyczki do uszów ;)

    OdpowiedzUsuń