Baba z przylegającej do kafejki księgarni mnie terroryzuje- powiedziała, że jesli nie przestanę puszczać "dudnienia" (chodziło o... /werble/... Wolną Grupa Bukowina!!!) to zacznie walić w ścianę i źle mi się będzie pracowało. Tak mi zapowiedziała. No więc ja jutro przyniosę "Wojnę postu z karnawałem" i pokażę jędzy co to znaczy poezja-głośno-śpiewana.
Edit po namyśle: ewentualnie spróbuję zdobyć jakąś radosną twórczość Świetlików- powinno to zgagę na dobre unieszkodliwić.
Nikogo - "Nic, bo jakaś prukwa zacznie tłuc w ścianę i źle mi się będzie pracowało"
Czekam
ta tworczosc Swietlikow... musze posluchac. bardzo chetnie.. dudnienia pewnie tez.
OdpowiedzUsuńzawsze możesz się odwdzięczyć waleniem w ścianę! ;) (ha! genialny pomysł!)
OdpowiedzUsuń..powiedz Jej że widziałeś niedaleko w sklepie rewelacyjne zatyczki do uszów ;)
OdpowiedzUsuń