Przyszedł do mnie złodziej, który dawno temu wyżalał mi się z problemów sercowych. Już nawet przestałem się zastanawiać, dlaczego tak dawno go nie było, a powód był dość oczywisty: siedział sobie w Ostrołęce za rozbój (jak wakacje, to wakacje- okres akuratni, może tylko ośrodek trafił mało ekskluzywny).
A już cieszyłem się, że przynajmniej jego mam z głowy :/
Edit: Lepszy numer- własnie rozpoznał Stare Dobre i ładnie poprosił żeby mu to puszczać przy każdej okazji. Szczerze mnie zatkało.
Edit raz jeszcze: On teraz (4:42) siedzi i śpiewa Sanctus, litości! :D
Czekam
nieeee no generalnie nie możesz powiedzieć że NUDNĄ MASZ ROBOTĘ! ;)
OdpowiedzUsuńWolę swoich, nudnych klientów :).
OdpowiedzUsuńNo, nie tacy znów nudni. Właśnie weszła dziewczyna, usiadła przed wyłączonym komputerem i czekała. Chyba na to, że sam się włączy :). Zabawni są też ci, którzy włączają sam monitor i mówią, że ten komputer jest popsuty, bo są na nim tylko jakieś paski.
OdpowiedzUsuńAno nie mogę, bo mnie zwolnią i nie będę miał z czego studiów opłacić :)
OdpowiedzUsuń@Ala
OdpowiedzUsuńZabawni? Ja nawet na ludzi tego typu wymyśliłem kiedyś nazwę: Muminy.
Choć inna sprawa, że teraz z radością zamieniłbym wszystkich tych złodziei i świrów na kilka dorodnych muminków :)
..klient nasz pan - a z niektórych panów najlepszy ma się ubaw :]
OdpowiedzUsuń