Aaaaa! Himilsbach wrócił i po raz drugi w ciągu dwóch dni domaga się relacji z naszego posiedzenia (twierdzi, że w połowie urwał mu się zapis); mam nadzieję, że nie będzie mnie naciągał na kolejne pijaństwo, bo z żalem go rozczaruję. Dziś pije tylko z nadwrażliwcami (jacyś chętni?), przy szeroko pojętej poezji śpiewanej. Over and out.
SDM - "U studni"
Czekam
Spotkamy się kiedyś u studni, wkoło będzie zielono :)
OdpowiedzUsuńA ja nie mam dziś z kim się napić, a to chyba jedyne na co znalazłabym siłę i chęci :)
to spierdalaj jak nie piszesz drugi raz
OdpowiedzUsuńSDM - i inne jak najbardziej.. a do picia to ja poproszę sok owocowy :P
OdpowiedzUsuńoj napilabym sie i to chetnie nawet cieplej goracej herbatki bo taka lubie szczegolnie jak slucham czegos lagodniejszego...:)
OdpowiedzUsuń