Zgodnie z tym, o czym BeKa raczyła napomknąć, miałem dziś ogłoszenie listy osób przyjętych na studia. Jako człeczek z bogatym doświadczeniem w dziedzinie egzaminów/rozmów kwalifikacyjnych, postanowiłem nie mówić "hop" pomimo, że na 100 miejsc było raptem 130 chętnych, no i są to jednak "tylko" studia zaoczne. Nie przedłużając: dostałem się z ósmym wynikiem, 260 na 300 punktów i w związku z powyższym w ramach kości rzuconej sobie za dobrze wykonane zadanie, "szarpnąłem się" na dwupłytową antologię Starego Dobrego Małżeństwa, którą notabene miałem już kiedyś na kasetach, jednak mi je moi niezawodni przyjaciele wytracili.
No i jak dobrze pójdzie, to posiedzę sobie w pracy od teraz do 7 rano.
Czekam
GRATULUJĘ!
OdpowiedzUsuńMiłego czasu w pracy (ja ostatnio też dużo pracuję - wczoraj 11 godzin)
Wiedziałam ;P
OdpowiedzUsuńgratuluję :)
OdpowiedzUsuńgratulacje:)))
OdpowiedzUsuńa tak właściwie to jak można wiedzieć co będziesz studiował?
trzymam kciuki za dzisiejsze sieedzenie w pracy... ja zaliczyłam dziś 11 godzin... fuuuj
Już mówię, będę studiować Stosowane Nauki Społeczne na UW :]
OdpowiedzUsuńNie będę orygnialna. Gratuluję :-)
OdpowiedzUsuńTo będę oryginalny, dziękuję! :)
OdpowiedzUsuńno to prawie mój krewniak wydziałowy :)
OdpowiedzUsuńTo ja również pogratuluję :)
OdpowiedzUsuńja ci kurwa nic nie wytracalam
OdpowiedzUsuńto kali
moje uszanowanie i gratulacje!:)
OdpowiedzUsuńjak DOBRZE pójdzie?!
OdpowiedzUsuńwitaj w gronie ZAOCZNIAKÓW!!!
Gratuluję :).
OdpowiedzUsuńJa takze!!!!
OdpowiedzUsuńDzię- ku- ję! :)
OdpowiedzUsuń